7) DZIEWCZYNA W CZERWONEJ PELERYNIE


"Pewnego razu.. była sobie Dziewczyna i był sobie Wilk."

Myślę, że każdy z nas zna historię o Czerwonym Kapturku, a przynajmniej powinien. Powieść Sary Blakley-Cartwright przypomina nam w pewnym stopniu tę piękną baśń. Lecz czy tutaj, w nowoczesnej wersji 'Czerwonego Kapturka' dziewczyna będzie przeżywała podobne problemy? Czy będzię jej tak samo łatwo dojść do szczęśliwego zakończenia? Motyw jest podobny, lecz o losach dziewczyny w czerwonej pelerynie trzeba przekonać się na własnej skórze i odczuć dreszcz emocji, który towarzyszy przy przekręcaniu każdej kartki i jednoczesnym zbliżaniu się do końca i odkrycia tajemnicy.


"Chodź ze mną, albo zabiję każdego kogo kochasz."


Valerie i Lucie są kochającymi się siostrami w szczęśliwej rodzinie. Lecz coś zakłóca ich szczęście, a mianowicie wielki Wilk, wilkołak, któremu mieszkańcy wioski dają comiesięczną ofiarę ze zwierząt, aby nie nękał ich rodzin. Lecz wszystko się zmienia, gdy siostra Valerie zostaje brutalnie zamordowana przez wilka. Mieszkańcy zaczynają się bać, lękają się wychodzić z domów. W tym samym czasie życie uczuciowe młodej Valerie rozkwita, lecz nie tak jakby tego chciała. Przyjaciel dziewczyny z dzieciństwa, Peter przyjeżdża do wioski, chce z nią uciec daleko od domu. Zakochany w niej syn kowala, Henry, pragnie ją poślubić. W dodatku wilk chce, aby stała się taka jak on. Sprawy wymykają się Valerie spod kontroli. Jak sobie z tym poradzi? Czy zdoła podjąć dobrą decyzję? Czy ktokolwiek zdoła pogromić złego wilka? Kto okaże się bestią nękającą bezbronnych mieszkańców?



Mimo, że nie cała książka obfituje w pełne akcji i napięcia momenty, to jednak porusza coś w człowieku i każe czytać dalej. Momentami bywa nużąca, lecz najważniejsze to się nie poddawać i dać książce szanse.. Tak też zrobiłam. I nie pożałowałam mojej decyzji, wręcz przeciwnie, cieszyłam się, że mogłam poznać losy tak dzielnej i pełnej werwy młodej dziewczyny. Podobał mi się jej styl bycia, rozumiałam ją i sytuację w jakiej się znalazła. Całkowicie wczułam się w rolę i pozwoliłam, aby cała otaczająca mnie szara rzeczywistość znikła na kilka godzin, abym mogła pogrążyć się w mrożącej krew w żyłach lekturze. Wyrażałam współczucie dla tych biednych, bezbronnych ludzi, których wilk po kolei zabijał. Ale po pewnym czasie stwierdziłam, że w jakimś stopniu sami sobie na to zasłużyli. Sceny zabijania przez Wilka były bardzo realistyczne i brutalne, bez trudu mogłam je sobie wyobrazić w moim umyśle, a wtedy dostawałam tzw. 'gęsiej skórki'. Emocje, na czele z tajemniczością, na prawdę górowały w tej powieści i były na dość wysokim poziomie.


Jak już wspomniałam postać Valerie od początku mi się podobała. Była taka zawzięta, uparta, pełna energii, kochająca. Momentami potrafiła irytować ale mimo to dalej ją lubiłam. Co do Petera, podziwiałam go za taką wytrwałość w uczuciu do jednej dziewczyny. To, że był tak arogancki w pewnym sensie jeszcze bardziej pociągało do niego. Właśnie przez to podobał mi się. Henry'ego było mi głównie szkoda. Bo każdy zauważyłby, że bardzo kochał Valerie, lecz była to miłość niespełniona, bo nieodwzajemniona i dlatego tak go to bolało. Postaciami, które mnie denerwowały była babcia Henry'ego, wójt, ojciec Solomon, ojciec Valerie i przyjaciółka Valerie, Rose. Była pełna rozpusty, nie wiedziała co to skromność. Co do Wilka, to autorka świetnie go wykreowała, sprawiła, że nawet podczas lektury, czytelnik zaczął się bać.


Myślę, że ta książka spodoba się każdemu, lecz trzeba być cierpliwym abym ją przeczytać i dotrzeć do samego końca, aby poznać zakończenie tej tajemniczej powieści, które tak jak pewnie większość z was, którzy to przeczytali, zaintrygowało mnie i jednocześnie spodobało się. Osobiście uwielbiam książki pełne tajemniczości, zawierające nutkę grozy i chłodu. Jeżeli ktoś lubi to samo co ja, albo chociaż w połowie to samo to gorąco zapraszam do przeczytania. Moim zdaniem jedyną wadą tej książki było to, że została ona napisana momentami nieco monotonnie, lecz nie przykładałam do tego większej wagi.


Tytuł: "Dziewczyna w czerwonej pelerynie"
Autor: Sarah Blakley-Cartwrignt
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 358
Czas czytania: 4 dni
Ocena: 6/6 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

1) Gone Zniknęli. Faza druga, GŁÓD.