6) RADLEYOWIE

  "Wampiry pragną nie tylko krwi. Poszukują miłości, pasji i prawdziwej bliskości..."
                                                                       
Zapewne wielu z was nie zastanawiało się czy coś jest nie tak z waszymi sąsiadami. Czy może skrywają jakiś mroczny sekret.. A co powiedzielibyście na to, że są wampirami? Takimi właśnie osobnikami są Radleyowie, rodzina abstynentów, powstrzymująca się od picia krwi. Helen, Peter i dwójka ich dzieci, Clara oraz Rowan. Tyle, że ich sąsiedzi nic o nich nie wiedzą. Nikt nic nie wie. Przynajmniej tak im się wydaje. Nawet ich dzieci dowiadują się kim są dopiero po kilkunastu latach.


Rowan uważany jest za dziwoląga. Podkochuje się w przyjaciółce siostry. Sprawy wymykają się spod kontroli, gdy prowadzona żądzą krwi Clara w obronie własnej dokonuje strasznej rzeczy. Po tym zdarzeniu, rodzice nie mając wyjścia muszą powiedzieć swoim dzieciom prawdę. Wiedzą, że będzie to dla nich trudne, lecz nie mają wyboru. Na pomoc wzywają brata Petera, Willa, z którym Helen miała romans. Wszystko idzie nie po myśli Helen, nie tak jak trzeba. Will według niej tylko miesza w ich rodzinnych sprawach zamiast pomagać.

"Do tego sprowadza się obecnie jego życie. Do czystej, nudnej, pozbawionej smaku wody.A utopić się w niej można tak samo jak we krwi."


Książka ta różni się od innych opowieści o wampirach, typu "Zmierzch". Ukazuje wampiry w całkiem innym świetle. Nie ma tu oklepanego już tematu niespełnionej miłości. Wampiry nie muszą się tak bardzo bać słońca. Nie muszą pić krwi aby przeżyć. Myślę, że dowodem na te wszystkie argumenty najlepszą postać jest Will. Jest on bezlitosny, krwawy, zabija niewinnych ludzi choć wcale nie musi. Gdy chce wyłącza swoje emocje. Uważa, że wampir nie musi nic czuć, powinien kierować się żądzą krwi i chęcią zabijania. Jednak reszta jego rodziny ma inne poglądy na ten temat.


Przygody tej rodziny są nieco intrygujące, lecz mają w sobie coś co doprowadza na do śmiechu, trudno jest nie uśmiechnąć się do kart książki. A to wszystko za sprawą zabawnych, pełnych poczucia humoru bohaterów. A właśnie, co do bohaterów. Nie brakuje tutaj na pewno barwnych postaci. Najbardziej zaskakiwał mnie Will, już sama nie wiedziałam co on ma zamiar zrobić. Peter rozśmieszał swoim brakiem dojrzałości w kwestiach uczuciowych. Naprawdę był zabawny jeśli chodziło o Lornę. Takie jest moje zdanie     oczywiście ;>. Rowan potem się rozkręcił i naprawdę przydała mu się ta krew, którą wypił, mógł to zrobić wcześniej. Stał się atrakcyjnym chłopakiem, chociaż wciąż zagubionym w swoim świecie i mało pewnym siebie. Clara natomiast to osoba, którą w jakiś sposób polubiłam i lubiłam do samego końca. Myślę, że to zasługa jej specyficznego stylu życia. Helen denerwowała mnie tą fałszywością względem Petera w połowie. Ale cieszę się, że ich sytuacja uczuciowa poprawiła się na lepsze.


Podsumowując książka potrafi zaskakiwać, rozbawić i daje wiele satysfakcji z czytania. Myślę, że fani tej odmiany fantastyki powinni przeczytać tą książkę i przekonać się na własne oczy z jakimi "sąsiadami" mają do czynienia.


Tytuł: "Radleyowie"
Autor: Matt Haig
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 352
Czas czytania: 4 dni
Ocena: 6/6 

Komentarze

  1. okładka jest obłędna.
    jakoś za Zmierzchem nie przepadam, ale lubię wampirze powieści więc może po to sięgnę. ocena i recenzja mówią, że warto :)
    ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. zaciekawiłaś mnie, a że wszelkie książki o wampirach lubię, więc i po tę bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do czytania opowieści na moim blogu wwww.spirit-guard.blogspot.com ! :)
    Historia opowiada o życiu chłopaka interesującego się okultyzmem i zjawiskami paranormalnymi, Doriana, którego życia diametralnie się zmienia, gdy pewnego słonecznego dnia podeszła do niego dziwna dziewczyna oznajmująca mu, że widzi podążającego za nim ducha. Jest ona tzw strażnikiem dusz. Jako wysłannik Boga, ma ona za zadanie pomagać błąkającym się po świecie duszom stać się aniołami i jednocześnie bronić przed sługami diabła, którzy próbują je pochwycić w celu zwiększenia swojej "armii". Dusze są karane poprzez brak dostępu do nieba za popełnienie w poprzednim wcieleniu samobójstwa. Jak się później okazuje, dusza podążająca za Dorianem nie przyczepiła się go przypadkowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach, leży na biurku i czeka ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę, powiedzcie mi, że to nie jest kolejny spin-off posttwilightowy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem. Słyszałam na jej temat i pozytywne i negatywne opinie. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz