5) WYBRANA

Bycie młodą, a zarazem bardzo uzdolnioną i obdarzoną przez boginie Nyks nienaturalnymi mocami adeptką, nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.Na Zoey Redbird czekają trudne wyzwania, wybory, których musi dokonać, przeszkody, wrogowie, ciągłe kłopoty i zmartwienia. Czy młoda Redbird sobie z tym poradzi? P.C. Cast i Kristin Cast stworzyły następną część przygód Zoey, z której można dowiedzieć się nieco o pytaniach nas nurtujących.

Okazuje się, że ci, których Zoey uważała za swoich przyjaciół okazali się jej wrogami, a wrogowie, dobrymi przyjaciółmi. Młoda adeptka nie wie, komu ma ufać, jest zagubiona. Wszystkie swoje tajemnice ukrywa przed swoimi najbliższymi przyjaciółmi.. Nawet tę o Steave Rea. Czy to przyniesie pozytywne skutki? Nie sądzę. I tak też nie jest. Sprawy sercowe Zoey zaczynają się komplikować. Ludzie mają dość wampirów i postanawiają zrobić z tym porządek a dziewczyna podejrzewa o ten spisek swojego ojczyma. Jak widzicie, same kłopoty. Ale znając naszą Zoey jakoś sobie poradzi, jak zawsze. Bo w końcu wiemy że jest silną, młodą dziewczyną i zawsze taka będzie, nie ważne co się stanie. Myślę, że pod pewnymi względami jej osobowości warto się nie zastanowić czy nie wziąźć z niej przykładu wlaśnie pod 'tymi pewnymi względami'.



Co sprawiło że sięgnęłam po tą książkę? Hmm.. Głównie to chęć poznania dalszych losów głównej bohaterki. Lecz jak to w większości książek bywa, moje oko zainteresowało się także okładką, Wykonana jest z pomysłem i wyobraźnią. Podoba mi się, gdyż jest taka nietypowa. Właśnie to sprawia że sięgasz po wybraną książkę, nie patrząc czasem nawet na opis. Kuszące jest też to, że każda jak na razie powieść z tej serii już od samego początku zaczyna się ciekawie i wprost nie można się doczekać przekręcenia kartki na drugą stronę.

Jest to kolejna już na moim blogu książka z gatunku paranormal romance. Jak to zwykle bywa, stworzenie z nadprzyrodzonymi zdolnościami i niespełniona miłość. Lecz w tym przypadku to nie jest jeden mężczyzna, lecz aż trzech. I to jest też ciekawe i wciągające. Historia ta dla jednych warta jest poznania, dla innych nie. Moim zdaniem jednak warto bo można wyciągnąć z tego jakieś wnioski, nauczkę. Przyznam się jednak, że gdy Loren całował Zoey to sama miałam dreszcze. Potem jednak było to przesłodzone, a na końcu już całkiem popieprzone. Nie wątpię, iż Zoey należała się kara taka jaką dostała. Autorka przesadziła natomiast z tekstami Erika w stosunku do Zoey. Mogła być nieco łagodniejsza.

Bohaterowie, jak to zwykle bywa, są różni. Lecz każdy wręcz ma w sobie coś zaskakującego, intrygującego. Przykładem może być choćby Loren Black. Być może dużo osób nie lubi tej postaci i słusznie, bo ja sama za nią nie przepadam, lecz jego opisy.. To wszystko sprawia, że chociaż go nie widzimy jest w jakiś sposób pociągający, widziany jedynie oczami naszej wyobraźni. Drugą taką postacią jest nawet sama Neferet. Po drugiej części wiemy jaka jest naprawdę, poznaliśmy jej prawdziwą twarz, oblicze. Lecz jej opisywana uroda i naprzyrodzone zdolności oraz wdzięk sprawiają, że trudno jest przestać o niej czytać. Następnym jeszcze przykładem jest Afrodyta. Wpierw mogłoby się wydawać, że jest to bardzo niemiła, bezlitosna, okrutna dziewczyna, która nigdy tak naprawdę nikogo nie kochała. Lecz z czasem jej dobro zakopane głęboko w jej sercu zaczyna się ujawniać, a sama Afrodyta jest po prostu bardziej sympatyczną i milszą osobą. Reszta bohaterów, sama Zoey, Bliźniaczki, Steave Rea, Damien czy Erik mają w sobie coś takiego, że po przeczytaniu książki i opuszczeniu tych właśnie bohaterów czuje się wielką pustkę.

Podsumowując, ta książka to kolejny dowód na to że Kristin Cast i P.C. Cast potrafią z tak oklepanego tematu stworzyć po części coś inaczej, na swój sposób. Co nie zmienia faktu, że książka jest napisana tak prostym językiem, że aż za prostym a na rynku można znaleźć lepsze pozycje. Lecz mimo wszystko zachęcam do przeczytania ;)



Tytuł: "Wybrana"
Autor: P.C. Cast, Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 296
Czas czytania: 2,5 dnia
Ocena: 5/6 

Komentarze

  1. czytałam póki co osiem tomów :)
    dziewiąty czeka na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. styl pisania mi się spodobał mimo przeczytania fragmentu, może kiedyś się przekonam i przeczytam wszystkie części :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną "Osaczona". Ten cykl podoba mi się, aczkolwiek uważam, że ma za dużo części. Pewnie przeczytam je, bo nie lubię zaczynać cyklu i nie kończyć go, aczkolwiek może być ciężko. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przeczytałam jeszcze tego cyklu, ale mam w planach. Mimo przeogromnej liczby negatywnych komentarzy wolę przekonać się na własnej skórze. A Twoja recenzja mówi, że warto ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz